Nie przelejemy pana pieniędzy i co pan nam zrobi. Ostrożnie z mobile zamiast gotówki

Bankowość mobilna to wygoda przy codziennych zakupach, ale potencjalna pułapka, gdy planuje się duży wydatek, a nie ma ze sobą gotówki. Nie przelejemy tym kanałem dowolnej kwoty, o czym nie każdy klient wie, a przed czym nie wszystkie banki ostrzegają we właściwy sposób.

Niejednokrotnie pokazywaliśmy na łamach Bankier.pl, w szczególności za sprawą znanego ze swoich eksperymentów (zobacz tutaj i tutaj) redaktora Michała Kisiela, że smartfon z powodzeniem odegra rolę „portfela” podczas bieżących zakupów, wyjścia do miasta czy korzystania z komunikacji miejskiej. Nieco inaczej rzecz ma się w sytuacjach, gdy bohaterami są: przeciętny klient banku i podwyższone kwoty transakcji.

#tylkomobile, a życie życiem

No więc stało się – znalazłeś swój wymarzony domek letniskowy/samochód/kolekcjonerski biały kruk i jedziesz go kupić. Nie chcesz jednak brać ze sobą gotówki, bo kwota dość duża, a przecież mamy XXI wiek, bankowość taka nowoczesna i codziennie chodzisz na zakupy z telefonem zamiast portfela. W dodatku od czego są przelewy natychmiastowe? Zatem gdy tylko właściciel godzi się na płatność przelewem, chętnie na nią przystajesz.

Dzień wcześniej sprawdzasz wszystko „na sucho”. Sprawdzasz działanie aplikacji w smartfonie. W bankowości internetowej upewniasz się o saldzie na rachunku, z którego dokonasz płatności. Zwiększasz na co dzień ze względów bezpieczeństwa ustawione na niezbyt wysokim poziomie limity transakcji dla mobile. Po kliknięciu ostatniego „OK” czujesz się gotowy na spotkanie z jutrem.

W piątkowe popołudnie już witasz się z gąską – złożyłeś podpis na umowie kupna/sprzedaży, pozostaje kilka stuknięć na ekranie telefonu, żeby stać się posiadaczem tego, po co tu przyjechałeś. Skrupulatnie wklepujesz dane do przelewu, dwa razy sprawdzasz numer rachunku odbiorcy, trzy – wskazaną kwotę. Pomimo kilkuzłotowej opłaty, stawiasz na transakcję natychmiastową – wszak kontrahent z uznanym rachunkiem to szczęśliwy kontrahent. W imię podzielności uwagi i na fali wyczuwanego pod skórą sukcesu ucinasz sobie ze sprzedawcą miłą pogawędkę – i wtedy zauważasz w aplikacji komunikat, że transakcja nie może być zrealizowana.

Ale zaraz – gdzie niby popełniłeś błąd? Środki są, dane odbiorcy są, limity transakcji – od wczoraj na nieco wyższym niż dziś potrzebny poziomie. Lekceważąc zaskoczenie sprzedającego, od razu wdzwaniasz się na infolinię po wyjaśnienie. „Przelew natychmiastowy? Oczywiście. Lecz co najwyżej dwa razy po 3000 zł dziennie – takie ograniczenia banku. Czy mogę w czymś jeszcze pomóc?”. W teorii dla większych kwot do dyspozycji jest jeszcze Sorbnet, ale przecież mamy piątek po południu, czytaj: po ostatniej sesji, z którą te środki miały szansę wyjść do innego banku. Tylko 6000 zł dziennie w trybie pilnym – tego naprawdę można było nie wiedzieć.

Dobrze więc. Nici z ostentacyjnej nowoczesności, z przelewu w chwilę i miny ucieszonego sprzedawcy, który w swojej aplikacji właśnie potwierdza stan wzbogacenia. Możesz: odejść z kwitkiem, a nazajutrz pojawić się z gotówką albo spróbować wzbudzić na tyle zaufania, żeby sprawę załatwił wykonany w obecności sprzedawcy zwykły przelew.

Udało się i idziesz drogą zwykłego przelewu. Co jak co, ale to przecież najprostsza droga do pozbycia się pieniędzy. Znowu jesteś w aplikacji, znowu wklepujesz te wszystkie dane, dwa razy sprawdzasz numer rachunku, trzy – kwotę.

Znowu też: „operacja nie może zostać wykonana”.

Tak – dla zwykłych przelewów wykonywanych poprzez aplikację banki też mają swoje górne dzienne limity. Tak – możesz samodzielnie ustawić w systemie własny limit na wyższym poziomie i nie zostać ostrzeżonym, że na nic to, bo bank nie pozwoli na tak wysoką kwotę transakcji (takiego ostrzeżenia nie ma np. w aplikacji IKO PKO Banku Polskiego).

Teraz opcji znowu jest kilka. Logujesz się na telefonie do pełnej wersji systemu bankowości internetowej i tam zlecasz tradycyjny przelew, żegnasz się do czasu zorganizowania gotówki lub – opcja dla przeciwników tejże – podejmujesz kolejną próbę po uruchomieniu pierwszych poniedziałkowych sesji w bankach.

Różne limity transakcji mobilnych

Średnio zaawansowany klient banku, który już korzysta z aplikacji mobilnej, ale jeszcze nie pasjonuje się lekturą dokumentów bankowych w wolnym czasie, ma prawo nie wiedzieć, że korzystając z tego samego rachunku na różnych urządzeniach, może napotkać na różne obostrzenia w zakresie dyspozycji własnymi środkami. Zwłaszcza że taka wiedza może być w różnym stopniu przydatna klientom różnych banków. Najbardziej liberalne w tym zakresie przewidują górne limity dzienne przelewów na poziomie kilkuset tysięcy złotych, co powoduje, że większość klientów z telefonem w ręku nigdy nie napotka na żadne utrudnienia. Co innego, gdy mówimy o koncie, dla którego maksymalna kwota przelewu wykonywanego poprzez aplikację wynosi 10 tys. zł, a limit dzienny – przykładowo 20 tys. zł.

Do porównania celowo przyjęto stawki podawane przez konsultantów infolinii, którzy przecież znajdą się na pierwszej linii ognia, gdy zadzwoni zdezorientowany klient. Uzyskanie potrzebnych informacji w większości przypadków zajmowało dłuższą chwilę, zdarzały się też sytuacje, gdy kilku pracowników banku miało różne zdanie na temat wysokości limitów transakcji.

W przypadku przelewów natychmiastowych niemal powszechną praktyką jest relatywnie niewysoki górny dzienny limit – w przeanalizowanych przypadkach sięga najczęściej kilku tysięcy złotych. W jednych instytucjach to górny pułap w ciągu doby, w innych – dla pojedynczej transakcji (i tu jednak pojawiają się dzienne ograniczenia kwotowe).

Limity kwotowe dla przelewów natychmiastowych w aplikacjach mobilnych banków
Bank Górny limit transakcji Informacje dodatkowe
Alior Bank 20 000 zł limit dzienny
Bank Pekao nie dotyczy* nie dotyczy
Bank Zachodni WBK 3000 zł limit dzienny; jeśli odbiorca zaufany – 10 000 zł
BGŻ BNP Paribas 1000 zł limit dla pojedynczej transakcji
Citi Handlowy nie dotyczy nie dotyczy
Credit Agricole nie dotyczy nie dotyczy
eurobank 6000 zł limit dzienny; jednorazowo maks. 3000 zł
Getin Bank nie dotyczy nie dotyczy
ING Bank Śląski 20 000 zł limit dzienny
Bank Millennium 10 000 zł limit dzienny
mBank 5000 zł limit dzienny
Orange Finanse 5000 zł limit dzienny
PKO Bank Polski 6000 zł limit dzienny; jednorazowo maks. 3000 zł
PlusBank 200 000 zł limit dzienny
Raiffeisen Polbank 50 000 zł dotyczy nowej aplikacji Mobilny Portfel
T-Mobile Usługi Bankowe 30 000 zł limit miesięczny; jednorazowo maks. 5000 zł

*nie dotyczy – bank nie oferuje przelewów natychmiastowych w aplikacji mobilnej

Źródło: Bankier.pl na podstawie informacji uzyskanych podczas kontaktu z infoliniami banków

Nieco wyższe są limity mobilnych zwykłych przelewów zewnętrznych. W większości przypadków maksymalna dzienna kwota takiej transakcji to 10 000 zł, w wybranych przypadkach bywa ona jednak nawet pięciokrotnie wyższa. Niektóre instytucje w ogóle nie nakładają na użytkowników aplikacji obostrzeń kwotowych, pozwalając, aby górne ograniczenie zależało wyłącznie od jego preferencji.

Limity kwotowe dla przelewów zwykłych zewnętrznych w aplikacjach mobilnych banków
Bank Górny limit transakcji Informacje dodatkowe
Alior Bank 50 000 zł limit miesięczny
Bank Pekao 10 000 zł limit dzienny
Bank Zachodni WBK

3000 zł

limit dzienny; jeśli odbiorca zaufany – 10 000 zł
BGŻ BNP Paribas brak do limitów własnych
Citi Handlowy 50 000 zł dla konta Citi Priority, 100 000 zł dla Citigold limit dzienny
Credit Agricole 20 000 zł limit dzienny; jednorazowo maks. 10 000 zł
eurobank brak do limitów własnych
Getin Bank 50 000 zł limit dzienny
ING Bank Śląski 20 000 zł limit dzienny
Bank Millennium 10 000 zł limit dzienny
mBank 10 000 zł limit dzienny
Orange Finanse 10 000 zł limit dzienny
PKO Bank Polski 10 000 zł limit dla transakcji; nie więcej niż 100 transakcji dziennie
PlusBank 200 000 zł limit dzienny
Raiffeisen Polbank 50 000 zł limit dzienny
T-Mobile Usługi Bankowe 30 000 zł limit miesięczny; jednorazowo maks. 5000 zł
Źródło: Bankier.pl na podstawie informacji uzyskanych podczas kontaktu z infoliniami banków

Znacznie wyższą kwotę uda się przekazać dopiero w ramach zwykłego przelewu internetowego, dokonywanego z poziomu pełnego systemu bankowości elektronicznej.

Wspomnieć też należy, że część banków podkreśla możliwość podwyższenia z pozoru nieprzekraczalnej górnej granicy – to jednak dopiero najczęściej po wizycie w oddziale. Umówmy się jednak – taka procedura należy do rzadkich czynności poprzedzających płatności telefonem.

Praktyki banków w tym zakresie są mocno zróżnicowane, nie znaczy to bynajmniej, że łatwo tu oddzielić dobrych od złych. W czasie, gdy dla jednych niski górny limit dzienny transakcji będzie techniczną uciążliwością, inni będą go chwalić jako wyraz ostrożności banku i próbę zabezpieczenia klienta przed dotkliwą utratą środków, jeśli aplikacja dostanie się w niepożądane ręce. – Wysokość limitów ustalamy, mając na względzie bezpieczeństwo środków klientów – tłumaczy Ewa Krawczyk z biura prasowego Banku Zachodniego WBK, gdzie limity dla transakcji mobilnych przewidziano na niewysokim w porównaniu do niektórych instytucji poziomie. – Decyzja o wysokości limitów transakcyjnych to wypadkowa oczekiwań klientów odnośnie do użyteczności elektronicznych kanałów dostępu, jak również oceny ryzyka ze strony banku. Bierzemy pod uwagę wygodę w korzystaniu z konkretnego kanału dostępu i mamy świadomość zagrożeń, jednak doświadczenia z ostatnich lat nie wskazują na konieczność rewizji polityki w tym zakresie – mówi Łukasz Dąbrowski, kierownik ds. produktów depozytowych w Raiffeisen Polbanku, gdzie z kolei limity wydają się dość wysokie.

Zamiast piętnować takie czy inne postawy, warto raczej mieć na uwadze, że większe transakcje w trybie „mobile” wymagają większej atencji, o czym nadal zbyt wiele się nie mówi.

Malwina Wrotniak

Źródło:

Justyna Olcha Author

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *